Inwestycje w Polsce, coraz trudniej o kapitał

Inwestycje w Polsce

Inwestycje w Polsce. Wartość oraz ilość transakcji w H1 2016

Dzięki uprzejmości oraz trudowi Innovo.vc w nasze ręce trafił raport dotyczący polskiego rynku inwestycji kapitałowych. Dane nie zachwycają, inwestycje w Polsce, w polskie spółki maleją i widać wyraźne spowolnienie i czuć, że kończy się kapitał jakie trafił w ręce funduszy z budżetu EU czy KFK. W ostatnim kwartale bieżącego roku (Q2 2016) zostało przeprowadzonych tylko osiem transakcji na kwotę powyżej 1 miliona złotych na łączną kwotę 154 milionów. Niby dużo, ale aż 89% tej sumy trafiło tylko do dwóch spółek. Brainly zostało wsparte inwestycją 57 milionów a DocPlanner zebrał z rynku aż 80 milionów. Pozostałe sześć spółek, które w ostatnim kwartale zostały wsparte przez fundusze VC ‘podzieliło’ między siebie 17 milionów, co daje średnio 2,8 miliona na inwestycję.

Liczba transakcji spada, coraz trudniej o kapitał

Końcówka roku 2015 była rekordowa i imponująca. Polskie fundusze VC w drugiej połowie roku (H2 2015) przeprowadziły łącznie 42 transakcje na co najmniej 1 milion złotych każda. Spowodowane to było z pewnością zbliżającymi się terminami wydatkowania pieniędzy wyznaczonymi przez  dawców kapitału dla funduszy. Poczętek 2016 to wyraźny spadek ilości transakcji, odpowiednio 12 w kwartale pierwszym i raptem 6 na zamknięcie pierwszego półrocza. Co to oznacza dla przedsiębiorców liczących na finansowe wsparcie VC w rozwoju ich biznesu? Jest trudno i prawdopodobnie będzie jeszcze trudniej o kapitał. Tylko 25% respondentów badania wyraziło opinię, że ilość transakcji w kolejnych kwartałach wzrośnie. Dane nie napawają optymizmem, widać że źródła kapitału wysychają a jeszcze brak wytycznych jak będą rozdysponowane środki publiczne w kolejnych latach i kto będzie ich beneficjentem.

Inwestycje w Polsce, finansowanie spółek startup’owych

Wiele autorytetów oraz osób z branży inwestycyjnej wyraża opinię, że bez miliona złotych, obecnie trudno jest rozwijać startup a jeszcze więcej z nich uważa, że obecnie niezwykle trudno jest pozyskać jakiekolwiek finansowanie, choćby w kwocie kilkuset tysięcy. Zakończyły działalność fundusze 3.1 i większość z nich nie dysponuje wolnym kapitałem. Niezwykle popularne dotacje na innowacje z grantów UE to też już tylko śpiew przeszłości.

Startupy mają coraz trudniej i tutaj też nie dziwią wyniki badania SatrtUpPoland, z którego wynika, że aż 60% spółek w fazie seed finansuje się ze środków własnych. Brak jest innej alternatywy. Fundusze Seed Capital wyczerpały swoje możliwości i muszą czekać na kolejny zastrzyk kapitału z UE lub programów rządowych, natomiast fundusze finansowane z kapitału prywatnego to jeszcze wielka nisza w Polsce. Ciekawostką jest, że aż 8% przebadanych przez fundację spółek wybrało kredyt bankowy jako źródło finansowania a tylko 3% z nich skorzystało lub zamierza skorzystać z crowdfundingu. Biorąc pod uwagę wymogi banków i relatywną dostępność kapitału w przypadku pozyskiwania go przez mechanizm crowdfundingu udziałowego jest to zastanawiające. Co mnie osobiście bardzo dziwi to fakt, że polskie innowacyjne spółki są bardzo konserwatywne, jeżeli chodzi o finansowanie rozwoju i raczej nie skłaniają się do nowatorskich rozwiązań FinTech jakim jest min. crowdfunding udziałowy. Warto tu wspomnieć o fakcie, że w Wielkiej Brytanii to właśnie platformy typu equity crowdfunding są liderem inwestycji w spółki w fazie seed i notuje się coraz większy udział tychże w  segmencie spółek w fazie rozwoju. Dlaczego w Polsce jest wręcz odwrotnie? Trudno dociec, równać powinniśmy wszak do najlepszych.

 

 

Przemysław Róziecki

Teoretyk oraz praktyk crowdfundingu z naciskiem na crowdfunding udziałowy (inwestycyjny). Współtwórca platform crowdangels.pl oraz sharevestors.com dedykowanej dla grupowych inwestycji w nieruchomości (crowdfunding nieruchomości)

You may also like...

1 Response

  1. Krakus pisze:

    Ja uważam że dużym problemem jest też rodzaj spółek. Powinniście tak jak konkurencja, przejść na model S.A. bo jest to dużo wygodniejsze dla inwestujących. Nie trzeba jeździć po notariuszach i przy kupnie nie płaci się podatku (jak dobrze pamiętam przy sp.zoo jest 1% PCC od wartości udziałów?), no i potem jak spółka by chciała wejść na Newconnect lub GPW, to struktura spółki jest jak znalazł.